I dopadła mnie choroba..........



"Co ma piernik do wiatraka" , to jest blog  z przepisami  a nie jak Natalio chorowałaś?
Będą i przepisy😂
Jestem z zawodu pielęgniarką,nie jestem przeciwna  antybiotykom  itp. Ratują życie i pomagają zwalczyć chorobę. 
Pracując chcemy szybko wyzdrowieć i oczywiście wrócić do pracy. Nie zawsze lekarz trafi w sedno " sprawy",  leki i diagnoza  może się minąć.
Właśnie u mnie tak się stało.
Pani doktor osłuchała, stwierdziła zapalenie oskrzeli i coś tam jeszcze, ale tak mówiła tak cicho ,że nie bardzo wiedziałam o co chodzi.
Wypisała receptę i dawkowanie. Zapytałam co jest na recepcie Nie znałam tych leków?
Odpowiedziała szybko,że antybiotyk i inne leki.
Chora  poszłam do apteki, spytałam o każdy lek. Pani w aptece wyjaśniła mi dokładnie co i jak !
Zaproponowała mi jeszcze osłonowe których nie było na recepcie.
Ktoś powie, że się czepiam, każdy wie że trzeba osłonowe zastosować przy antybiotyku.
A jak ktoś nie choruje latami to ma prawo nie wiedzieć ?
Po 4 dniach czułam się  jeszcze gorzej, doszły inne dolegliwości, katar, zatoki, gorączka, oczy mnie tak piekły, że bałam się je otworzyć. Byłam tak osłabiona, że mówić mi się nie chciało.Nie będę już wymieniać wszystkich dolegliwości brrrrrrr 
Odstawiłam wszystkie leki, trochę się bałam jak to mówi dzisiaj młodzież  "miałam cykora"
Leżąc tak w łóżku pomyślałam:
"Weź się babo  w garść"
Wstałam zawlekłam się do kuchni, zrobiłam:

syrop z Cebuli
miksturę z cytryny miodu i czosnku
inhalację  z sody, z olejkiem herbacianym
hydroterapię 3x dziennie
bańki - stawiał mąż

Po całym dniu byłam tak zmęczona,jakbym tonę węgla przerzuciłam. Ale o dziwo czuję się lepiej.
Nie neguję leków chemicznych! Ale warto zastosować inne wspomagające,
Ja żałuję, że nie zaczęłam od tych naturalnych, ale jak człowiek bardzo chory to nie myśli logicznie.

SYROP Z CEBULI

2-3 cebule obrać i pokroić w paski
2-3 łyżki miodu
Położyć w ciepłym miejscu aż puści sok
Zażywać kilka razy dziennie  w czasie kaszlu.



MIKSTURA Z MIODU, CYTRYNY I CZOSNKU

1/2 szklanka  przegotowanej wody
1/2 cytryny 
1  łyżka miodu
2-4 ząbki  czosnku
Wycisnąć sok, ząbki zmiażdżyć. Wszystkie skladniki   dokładnie wymieszać i przecedzić.
Pić 3 x dziennie  do wyzdrowienia.




HYDROTERAPIA
Potrzebujesz   
2 ręczniki małe
czajnik z wrzątkiem 
miska
zegar z sekudnikiem
zimna woda - z kranu
Do miski wlewamy wrzącą wodą i namaczamy  wodzie ręcznik lekko wycisnąć
Uwaga wazny rozwaga, nie popoparzyć się. Nakładamy na klatkę piersiową i trzymamy 3 min.
Następnie nakładamy drugi ręcznik zamoczony  w bardzo zimnej wodzie( z kranu) na 1 minutę
Robimy 3 zmiany kończąc zimnym okładem.
Taki zabieg wykonujemy  3x dziennie

Oprócz tych zabiegów codziennie piłam zielone szejki
Garść mieszanki gotowej z biedrony ( szpinak + jarmuż + marchewka + szklanka wody +1 łyżeczka mielonych  nasion konopi)
 To są sprawdzone zabiegi, wykonuje je od dobrych 30 lat. Moja córka robi też na swoich dzieciach. Warto zastosować w swoim życiu.

PARÓWKI 

Potrzebujesz
małej miski
olejek  u mnie zielonej herbaty bio, soda oczyszczona
wrzaca woda
duży ręcznik
krzesło
Wlewam kilka kropli do miski z gorącą wodą Nakrywam sie ręcznikiem i wdycham .
UWAGA!  nie nachylać się  na wrzątkiem  blisko , musicie sami wyważyć temperaturę , aby się nie poparzyć. Zawsze można dodać odrobine zimnej wody.  Wdychać parę  ile możecie , niektóre źródla piszą 10 minut ja tyle nigdy nie wytrzymałam  z 5 minut  to u mnie max.




 Na 2 litry wrzacej wody wrzucam 2 łyżki sody. Dalej postępuję jak wyżeyj.

 I tak doszłam powoli do zdrowia a jakie zabiegi wspomagąjace Wy drodzy wykonujecie?
Wszystkie przepisy, które zamieszczam nie negują leczenia u lekarza!

Komentarze

  1. Natalio, ja od jesieni systematycznie popijam domowej roboty oxymel. Opisałam go u siebie, możesz sprawdzić, zapraszam. Czasem rozcieńczam go wodą chłodną lub ciepłą, czasem - dla rozgrzania - dodaję do gorącej herbaty (dowolnej - zwykłej, ziołowej, yerba mate), czasem piję wprost z łyżki, jak każdy syrop. To jest pyszne i bardzo skuteczne lekarstwo. Jak dotąd - omijały mnie ciężkie przeziębienia i grypy, zobaczymy, jak to dalej będzie.
    Aha, i jeszcze od początku przeziębienia zażywam końskie dawki witaminy C, takiej w proszku, którą rozpuszczam w soku pomarańczowym lub nawet w wodzie. No i uwielbiam syrop z cebuli, od dziecka!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty