KONKURS- KSIĄŻKI DO WYGRANIA

      

                    Konkurs wygraj wspaniałą książkę 
                                         o ziołach!
                       Moi Drodzy pragnę ogłosić konkurs.
                       Do wygrania 3 książki na temat ziół.
 
Książki zostały ufundowane przez Wydawnictwo REA-SJ
Książka pt. "Zioła w domowej aptece, Kiedy zbierać i jak stosować. Poradnik na wszystkie pory roku".
Książka przedstawia ważne dla zachowania lub podreperowania zdrowia, dziko rosnące rośliny lecznicze oraz uczy, jak je zbierać i jak samemu, w warunkach domowych, uzyskać z nich lecznicze syropy, soki herbatki,cukierki, maści i kremy,oleje, nalewki,esencje, dodatki do kąpieli.
Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie:)
Z poradnikiem wyprodukujecie z rodzimych, wszechobecnych ziół leczniczych swoje naturalne leki.



Moja opinia o ziołowej książce:  
Książka godna jak najbardziej :) Piękne i wyraźne fotografie roślin. Dokładne przepisy na różne ziołowe receptury od nalewek po lecznicze okłady. Książkę, którą warto mieć w domu w swojej bibliotece. Takie kompendium wiedzy, przyda się każdemu miłośnikowi zdrowej diety oraz fanom naturalnego leczenia czy naturalnych kosmetyków.
W książce znajdziesz proste ale cenne przepisy na zdrowe leki naturalne. W dzisiejszych czasach jest to wspaniałe, że coraz więcej ludzi dostrzega cudowne  właściwości ziół i chwastów, które leczą.


Jak wygrać te wspaniałe książki? Wystarczy odpowiedzieć na poniższe pytania:
Jakie zioła (chwasty jadalne)  zadziwiły Ciebie swoimi właściwościami?
Dlaczego ta książka ma trafić do Ciebie?
Odpowiedzi należy zamieścić w komentarzu pod postem (TYM!) konkursowym
Należy podać swój Nick lub imię.
 Konkurs trwa 12 maja do 26 maja do godziny 24. 00.
Trzech wybranych zwycięzców wyłonimy i 27 maja podam listę zwycięzców w osobnym poście na blogu. Po znalezieniu siebie na liście zwycięzców należy wysłać mi swoje dane adresowe, aby można było przesłać nagrody. Jeżeli w ciągu 24 godzin, zwycięzca się nie zgłosi, wybiorę inną osobę. Adres dla zwycięzców: ceurja@gmail.com.
Wszystkim życzę powodzenia i czekam na wasze historie z ziołami.
Powodzenia!


              Natalia


       

12 komentarzy:

  1. Nie mam jakiejś ogromnej wiedzy na temat ziół. Raczej wiedze o nich wyniosłam z domu rodzinnego i przeszukiwania Internetu. taka książka z pewnością dostarczyłaby mi wielu ciekawych informacji. Dlatego bardzo chciałabym ją mieć. Interesuję się naturalnymi kosmetykami, zdrową kuchnią więc myślę, ze " powinna trafić właśnie do mnie":)
    U mnie jest kilka takich ziół i chwastów, które używam non stop i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez nich. Pierwsze to rumianek- zarówno do kosmetycznych mikstur, przemywania ale jako podstawa w ramach przeziębienia w postaci herbatki. Niestety nie mam na tyle cierpliwości, żeby jeździć i szukać kwiatów do suszenia. Najczęściej kupuję gotowe herbatki i razem z moim maluszkiem zaczynamy chłodne dni od kubeczka rumiankowej herbatki z miodem. Naprawdę pomaga a do tego działa przeciwzapalnie! Drugim ziołem jest melisa, którą odkryłam w nowej roli. Wiem ze napar z melisy nadaje się jako środek nasenny czy uspokajający. Ja natomiast nie zauważyłam jakiegoś szczególnie uspokajającego działania świeżej melisy. Stosuję świeże listki jako doskonały dodatek do wody i napojów- ma genialny, lekko cytrynowy smak i aromat. Już mam świeżą na balkonie i świetnie zastępuje mięte.
    Ostatnia,moja niezastąpiona pokrzywa! Z młodej pokrzywy, świeżo zerwanej i sparzonej wrzątkiem, najbardziej lubię jajecznicę. Jednak najczęściej występuje u mnie jako herbata upiększająca. Na rynku jest teraz całe mnóstwo mieszanek z innymi składnikami, dzięki czemu nie jest taka gorzka. Przede wszystkim zapobiega wypadaniu włosów i przyspiesza ich wzrost, zapobiega łamliwości paznokci, poprawia wygląd skóry i leczy zmiany skórne. Jest niezastąpiona!
    Oto moje zioła, bez których nie wyobrażam sobie życia :)
    Pozdrawiam Nestii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i życzę powodzenia:)

      Usuń
  2. Jeśli miałabym wymienić kilka ziół lub chwastów które zachwyciły mnie swoimi właściwościami to z pewnością byłaby to szałwia. Głownie stosuje ją w postaci naparu jako domowa płukanka do ust. Szałwia posiada właściwości łagodząco-ściągające, wiec uzywam jej w leczeniu zapaleń dziąsła oraz aft.
    Jeśli chodzi o chwasty to napewno będzie to skrzyp polny. Skrzyp podobnie jak szałwię używam w formie płukanki, ale tym razem na włosy.
    Jak widać moja lista jest skromna, ponieważ dopiero zaczynam swoją przygodę z zdrowym odżywianiem, ziołolecznictwem i właśnie dlatego książka powinna trafić do mnie. Z pewnością pomogłaby mi poszerzyć moją wiedzę oraz domową apteczkę ;)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i życzę powodzenia!

      Usuń
  3. Droga Natalio, w tym roku naprawdę odkryłam pokrzywę. Oczywiście znam ją od dawna, popijałam kupione w sklepie herbatki ekspresowe z pokrzywą w środku i uparcie tępiłam jako ogrodowy chwast. Ale teraz dopiero odkryłam mnogość jej zastosowań i - prawdę mówiąc - zadziwiła mnie. Już od kwietnia sukcesywnie zbieram pokrzywę - a to ugotuję z nią zupę, a to dodam do sałatki, a to usmażę jajecznicę z pokrzywą, a to wzbogacę nią owsiankę, a to zrobię potrawę a'la szpinak. Suszę ją na zimę na herbatkę do popijania (jest o niebo smaczniejsza niż ta ze sklepu, czym też mnie zaskoczyła), nastawiłam ocet z pokrzywy, zrobiłam sok do wiosennej kuracji wzmacniającej, zakonserwowałam w syropie na później, wykonałam macerat olejowy do wyrobu mydła i drugi do maści i kremów. Mam zamiar jeszcze upiec chleb z pokrzywą i zrobić nalewkę oczyszczającą. Ale może to nie wszystko, może coś jeszcze wpadnie mi do głowy? Bo jak się okazuje - pokrzywa ma nieskończenie wiele zastosowań! No i te jej cudowne właściwości wpływające na organizm - nerki, wątroba i trzustka, skóra, włosy i paznokcie, krew, stawy, przemiana materii - cały człowiek ma się lepiej, gdy używa pokrzywy. To prawdziwa królowa maja!

    Z książki mam nadzieję dowiedzieć się równie interesujących rzeczy o innych roślinach. Czy będzie mi to dane? To się okaże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i życzę powodzenia!

      Usuń
  4. Witam serdecznie! Bardzo się cieszę, że odkryłam kolejny blog o tematyce zielarskiej!
    Jeśli chodzi o zioła i chwasty, to moim zdaniem pokrzywa niewątpliwie jest królową w tym gronie - o czym szeroko pisze hajduczek, dodam, że stosuję ją w przydomowym ogródku do przygotowania tzw. gnojówki - ekologicznego nawozu z mnóstwem dobrodziejstw, również jako środek odstraszający szkodniki.
    Inny świetny chwast to mniszek lekarski! Razem z dziećmi zbieramy w maju kwiaty, z których robię tzw. "miód" z mniszka - ma wspaniałe działanie przeciw-przeziębieniowe, przeciw-kaszlowe, mnóstwo witamin i mikroelementów. Młode pędy spożywamy w sałatkach, a napar z korzenia jest moczopedny i ułatwia trawienie, a do tego "czyści krew", co pomaga między innymi pacjentom cierpiącym na niektóre choroby autoimmunologiczne.
    Kończąc, chciałabym dodać, że niezmiernie cieszy mnie to, że zielarstwo i ziołolecznictwo mają się dobrze! Obawiałam się, że to wiedza zanikająca, a tu proszę, blogi, książki i mnóstwo osób, które interesują się tymi tematami. Melduję swój udział w konkursie! Pozdrawiam serdecznie! ~Justa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i życzę powodzenia!

      Usuń
  5. Jestem młodą żoną i mamą, staram się gotować smacznie, ale przede wszystkim zdrowo. Moja przygoda z chwastami jadalnymi zaczęła się tak na dobre dopiero właśnie po urodzeniu dzieci. Zadziwiają mnie i oczarowują mnogością zastosowań oraz właściwości.
    Weźmy na początek nasz polski, pospolity mlecz..żółte kwiatki, które rosną dosłownie wszędzie. Można by pomyśleć, że zwykłe zielsko, a tu pozytywne zaskoczenie. :) Powstaje z niego pyszny "miód" idealny na przeziębienie i na ten okropny,
    stresujący wszystkie mamy, kaszel. Dzieci go lubią. :) Zawiera witaminy z grypy B, witaminę C, beta-karoteny, minerały. Poprawia pracę wątroby.
    Warty uwagi jest także skrzyp polny, który spotkać można na łąkach, polach, miedzach. Wyrósł również i na moim trawniku.
    Ciężko się do pozbyć..Wielu go nie docenia. Odwary z tej rośliny stosuje się jako łagodny środek wspomagający leczenie chorób dróg
    moczowych, np. kamicy moczowej. Wyciąg ze skrzypu działa również lekko uspokajająco oraz przeciwdrgawkowo. Uszczelnia ściany naczyń krwionośnych i wzmacnia włosy, paznokcie, dzięki dużej zawartości krzemu.
    Trudno nie wspomnieć również o mięcie, melisie, pokrzywie, bratku polnym, rumianku czy nagietku, a o wielu jeszcze na pewno nie wiem. Dotychczasową wiedzę o chwatach jadalnych zaczerpnęłam przede wszystkim od babci i mamy, ale pomocny jest również Internet. :)
    Chciałabym wiedzieć jeszcze więcej, aby dbać lepiej o zdrowie własnej rodziny, leczyć dzieci naturalnie, a po medykamenty sięgać tylko wtedy, kiedy będzie taka potrzeba - w ostateczności. Dlatego bardzo bym chciała, żeby ta wspaniała książka o chwastach jadalnych trafiła właśnie do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i życzę powodzenia!

      Usuń
  6. W bogactwie świata zielonego,ziołowego ,przez Boga stworzonego jest wiele wspaniałych roślin, które zaskakują mnie kolorem lub smakiem albo zapachem.Wiele z roślin widziałam w dzieciństwie ale dopiero teraz poznaję ich nazwy. Dlatego bardzo przydałaby mi się książka z leczniczymi ziołami...Od wielu już lat zaskakuje mnie ten jeden-najbardziej znienawidzony chwast z lat dzieciństwa.... królowa ...pokrzywa! W dzieciństwie parzyła mnie po rękach i nogach gdy zbierałam jabłka u Babci w ogrodzie.Babcia, mówiła,że te bąble to będą mi na zdrowie...Nienawidziłam tego zielska latami za jeszcze autentyczne doświadczenie związane z parzącą mocą pokrzywą...Otóż moja Babcia mając prawie 75 lat upadła w a nogą przebił metalowy pręt.To było w marcu w 1989 roku. Pękła kość piszczelowa prawej nogi.Leżała w szpitalu i NIKT nie dawał szansy na zrośnięcie się kiedykolwiek kości u prawie 75-latki!!! Po 12 tygodniach Babcia miała już w domu robić opatrunki w domu bo rana nie zagoiła się w szpitalu.. Bardzo bolała noga bo to się nie zasklepiało-fatalnie to wyglądało-grozili amputacją- a Babcia leków żadnych nie brała!!!Leczyła się sama. Obkładała czasem miejsce dookoła rany świeżymi pokrzywami-omijać ranę!Tworzyły się bąble dookoła ale mniej niby rana bolała!?Ja tego nie widziałam-widziałam za to moją Babcię na moim ślubie w sierpniu z zabandażowaną nogą z pokrzywami dookoła...Było mocno zaczerwienione miejsce dookoła rany ale.. nie było już tak całkiem otwartej dziury!!! a dwa lata później Babcia miała już bliznę!!!Czyżby bąble parzącej pokrzywy faktycznie dawały zdrowie?

    Byłam w 4-mięsiąca ciąży...Z anemią.Wtedy moja ukochana i bardzo mądra Babcia,dała mi trzy butelki soków- jedną z jakimś paskudnym sokiem, jedną z kiszonymi burakami i jedną z sokiem z płatków róży i tak uratowała mnie w tydzień z masywnej anemii...Nawet nie wiedziałam wtedy co to to paskudne za sok..Lata mijały, moje dziecko urosło i jak miał 3 lata, Babcia czyli Prababcia zachorowała -przeziębiła się.Trafiła do szpitala -lekarze byli w szoku, że noga JEST i jest zagojona a ja że mam...poszukać w spiżarni - butelkę z sokiem, który kochana Babcia mi opisała.Po tygodniu Babcia była zdrowa a ja-dowiedziałam się ,po tylu latach, że ten paskudny sok z czasów mojej anemii to ze znienawidzonej parzącej z pokrzywy!.Babcia SAMA co roku robiła przetwory różne np. z kwiatów bzu czarnego,z płatków róży, z mlecza coś, z dziurawca, z pigwy i różne mieszanki.

    Też bym chciała robić takie przetwory ale nie pamiętam, kiedy co i jak najlepiej zbierać.

    Książka byłaby pomocna w pieszych wycieczkach po zioła i chwasty w miejsca g

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i życzę powodzenia.Moja droga zdążyłaś na ostatni jak to się mówi" na ostatni dzwonek" Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń

POLECANY POST

Pokrzywianka- potrawa z pokrzywy

Pokrzywa jest wspaniałą dziką rośliną, zdrową, łatwą w przygotowaniu i nic za nią nie płacimy. Mamy ją za darmo tylko zrywać i  zachwy...