Pieczarki zapiekane z kremem słonecznikowym

Pieczarki faszerowane  kremem słonecznikowym, łatwe  i smaczne. Przepis znalazłam u Alicji  - Tutaj
Potrawa jest piękna, smaczna i zdrowa.Trochę ja uprościłam  ale  "tyci tyci"
 PRZEPIS NA ZAPIEKANE PIECZARKI Z KREMEM SŁONECZNIKOWYM  ( oryginalna nazwa- pieczarki  zapiekane z twarożkiem wegańskim i ziołami)
SKŁADNIKI
Kilkanaście pieczarek 
pomidorki koktajlowe
świeże zioła (np tymianek, oregano, bazylia)
słonecznik łuskany (kilka garści) plus trochę soku z ogórków kiszonych
lubczyk 
syrop klonowy (u mnie miód)
oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
sos sojowy tamari - bezglutenowy( u mnie brak)
sól 
pieprz(  u mnie pieprz ziołowy)
WYKONANIE
Cytuję  Alicję:
Wieczorem wsypałam słonecznik do  słoika i zalałam  1/3  jego objętości  sokiem z ogórków kiszonych resztę uzupełniłam przegotowaną, chłodną wodą, rano odcedziła, Dalej cytuję Iw:
słonecznik zmiksuj na pastę z lubczykiem (kilka liści), dodaj sól i pieprz, kapkę syropu klonowego. Pieczarki obierz, odetnij u nasady nóżkę tak by został ładny pieczarkowy pojemniczek i w całości wysmaruj dokładnie oliwą z oliwek wymieszaną z niewielką ilością sosu sojowego. Nóżki pieczarkowe pokrój drobno i dodaj do pasty słonecznikowej. Nadziewaj kapelusze pastą, osadź na szczycie pasty połówkę pomidorka koktajlowego, posyp suto ziołami i zapiekaj w piekarniku w temperaturze 160 stopni około pół godz. (możesz piec krócej lub dłużej, w zależności jaki stopień upieczenia pieczarki preferujesz. 
Ja dałam pomidor pokrojony w kostkę i zioła dodałam po upieczeniu. Piekłam 25 min. w 180 stopni - piekarnik elektryczny, w naczyniu żaroodpornym  przykrytym  folią aluminiową.Po wyjęciu polałam oliwą.
Podałam z bułkami kukurydzianymi(Przepis  na pyszne bułki znajdziesz na blogu - Kuchnia Alicji.



Natka marchewki- pesto

Przepis ten znalazłam na blogu -Tutaj. Od dawna szukałam takiego przepisu, mam sam kilka przepisów właśnie  z natką marchewki. Kiedyś sama się zastanawiałam, że króliki zajadają natkę marchewki aż im się uszy trzęsą, to musi coś być  w niej dobrego. W naci marchewki jest więcej składników odżywczych niż w korzeniu. Zielenina, którą często wyrzucamy jest " Zielonym eliksirem życia".Często wyrzucamy zieloną część, rzepy, marchewki, buraka gdyż nie tak smaczna jak korzeń.Teraz, mamy sezon na młodą marchewkę i nać marchewki jest dostępna,  na każdym straganie.

Przepis wg. Pani Olgi Smile                                       
SKŁADNIKI
*1 pęczek naci marchewki                                        
*garść migdałów lub nerkowców( u mnie 1/2 szkl migdałów i druga wersja 1/2szkl. nerkowców)          
*80-100ml oleju( u mnie oliwa z oliwek)                  
*sól do smaku                                                          
*2-3 ząbków czosnku                                                  
 PRZYGOTOWANIE    
1.Nać myję, osuszam- usuwam twarde łodygi .
2.czosnek obieram z łusek
3.Do malaksera wrzucam nać, orzechy,czosnek, oliwę, sól i miksuję na gładką masę. Zalewam oliwą wierzch pesto. Przechowuję w lodówce jak inne pesto. Mi osobiście najbardziej smakuje na kanapki. Można używać do makaronu, kanapek
Smacznego!






                                        

Po prostu bób

Moja rodzina czeka na bób cały rok i właśnie teraz jest najsmaczniejszy. Jest młodziutki,zielony  po prostu  pychotka. Z bobu można zrobić  kotlety mój przepis -Tutaj ale najbardziej smakuje nam  po prostu  bób gotowany.
Bób myjemy i gotujemy w osolonej wodzie. Dajemy tyle wody aby bób był przykryty.  Bób musi gotować się do momentu aż będzie bardzo miękki.W czasie gotowania, wyjmujemy jeden bób i sprawdzamy kosztując czy ta miękkość, nam odpowiada.Odlewamy wodę i podajemy gorący, mój mąż polewa oliwą i posypuje odrobiną soli  morskiej.
Smacznego!



POLECANY POST

Pokrzywianka- potrawa z pokrzywy

Pokrzywa jest wspaniałą dziką rośliną, zdrową, łatwą w przygotowaniu i nic za nią nie płacimy. Mamy ją za darmo tylko zrywać i  zachwy...