Cielęcina australijska- PRZEPIS tylko TUTAJ!

Cielęcina australijska, co to takiego?Ostatnio miałam gości, którzy byli zachwyceni takimi sznycelkami. Myślę, że będzie wam smakowało. Powodzenia i smacznego:)Dalej podaję przepis,bardzo szczegółowy i ze zdjęciami.Lubię smaczne,zdrowe i łatwe w przygotowaniu potrawy, więc postaram się zamieścić kilka dobrych przepisów.Ostatnio czytałam art: "zdrowy rozsądek a dieta". Każdy jest inny i nasze żywienie wygląda...jak? - Często to co reklama nam zaproponuje. Wiec zastanów się człowieku...nie ż...... tego g.........!!!!!!

Z 1kg mąki i wody(tyle ile wchłonie mąka) zagniatamy ciasto jak na pierogi....


Zalewamy zimną,wodą i odstawiamy na co najmniej 3 godziny

Następnie płuczemy w zimnej wodzie aż otrzymamy gluten, taką "gumę".płuczemy do czasu aż woda będzie przezroczysta


Tniemy na małe kawałki, z 1 kg. mąki otrzymujemy ok.15 kawałków glutenu.

Kawałki glutenu rzucamy na gotujący się bulion warzywny /pikantny/ostry

Nacieramy sznycle,pieprzem ziołowym,wegetą oraz czosnkiem

Obtaczamy w jajku i bułce tartej (można też w nasionach białego sezamu)


Smażymy na oleju lub pieczemy w piekarniku


Podajemy z ryżem, kaszą, ziemniakami(na co mamy ochotę) i oczywiście z SUROWKA.



Wygląda pysznie ...mniam....proszę dokładkę. SMACZNEGO:)!!!

7 komentarzy:

  1. no nie zdradziałas sekret wszystkim, juz nie mozna nikogo nabrac ze to mieso buuuuuuuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  2. dokladnie... a cielecina australijka...- JAAAAAMIII:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale wegetę bym z tego przepisu wywaliła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może być tylko sól, czosnek ewentualnie pieprz ziołowy,ale dzisiaj trudno dostać -pieprz ziołowy bez dodatku pieprzu czarnego. Będzie zdrowsze bez glutaminianu sodu gdy nie dodamy Wegety....:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj,Od kilku dni studiuję Twój blog i jestem zachwycona.Świetnie skomponowałaś zdrowe przepisy z przesłaniem Bożym.Wykorzystałam już dwa przepisy a teraz mam zamiar zrobić sejtan i mam pytanie czy można go zrobić z mąki razowej?Pozdrawiam serdecznie i życzę błogosławieństw Bożych.
    Zapraszam na swój blog wegetariański
    http://wegetarianskie-smaki.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za miły komentarz, chętnie zerknę do Ciebie,Jeżeli chodzi o razową tak, ale wyjdzie bardzo mało- "tyle co kot napłakał", to tak na wesoło, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest ciekawy pomysl, jestem wegetarianka od 20 lat ale nigdy sie z takim pomyslem nie spotkalam, dzieku!!! Zrobie flaczki!

    OdpowiedzUsuń

POLECANY POST

Pokrzywianka- potrawa z pokrzywy

Pokrzywa jest wspaniałą dziką rośliną, zdrową, łatwą w przygotowaniu i nic za nią nie płacimy. Mamy ją za darmo tylko zrywać i  zachwy...